Jak to jest z tą inteligencją? Dla jednych jest to ogromny plus, są tym zachwyceni, bardzo często wcale nie odstają, może dlatego doceniają?
Dla drugich jest to oznaka wywyższania się, te osoby są raczej z typu "osiedlowej blachary" nawet jeśli są płci męskiej..
Ja uwielbiam osoby inteligentne, chociaż chyba dobijają mnie osoby, które swoją wiedzą biją mnie na głowę, ale to taka zdrowa zazdrość. Lubie dyskutować. Interesuje mnie historia i polityka, czytam gazety i oglądam wiadomości. Dziwny jakiś ^^/
Wiem co jest 15.08 i wcale nie mówię o pewnym Katolickim święcie. Wiem co stało się 1 sierpnia 1944 r.
Wiem kto był pierwszym prezydentem Polski i wiem dlaczego nie lubię pana premiera.
Jestem kibicem, jeżdżę na wyjazdy za swoim klubem i kocham teatr.
Jestem mieszanką. Niestety, albo stety wiem, że jestem inteligentny, jestem z tego dumny, mimo, że nie potrafię pisać. Nie jest to moja mocna strona, a szkoda...
Mówi się, że faceci nie lubią/boją się inteligentnych dziewczyn. Przecież to bzdura, kobieta z którą można porozmawiać to przecież największy skarb. Ciężko go znaleźć, ale za to jaki cenny...;)
Zdecydowana większość facetów wybiera mniej inteligentne dziewczyny, bo mogą nad nimi dominować i im imponować.
Ja nie lubię głupich dziewczyn, nie rozumieją co do nich mówię. Cieszy mnie, gdy dziewczyna ma swoje zdanie, potrafi wypowiedzieć się na większość tematów, przynajmniej tych "na czasie".
Nie mówię o dziewczynach ze średnią wyższą niż 5.5 w ostatniej klasie LO, ale o inteligentnych. Oceny nie idą z tym w parze.
Znałem taką jedną, prymuska. Kiedyś podpowiedziałem, żeby 11 września powiedziała coś o WTC na prasówce, to zapytała mnie co to jest i że ona o niczym nie słyszała... Słabo? To co powiedziecie na kogoś wpatrującego się w mapę Polski (opisaną) i nie potrafiącą wymienić nawet jednej niziny? To, że nie potrafiła pokazać na mapie Brazylii z bólem serca jestem w stanie przeboleć...
Naprawdę istnieją mężczyźni lubiący inteligentne kobiety? Widać obracam się w złym towarzystwie - wśród panów, którzy boją się wyzwań. Powiało trochę brakiem skromności - wybacz, trochę daleko mi do blachary. Choć szczerze przyznam, że jestem totalną nogą z geografii.
OdpowiedzUsuńMasz rację nie jestem skromny. Inaczej jestem, ale nie ukrywam tego, że dużo wiem, a na tematy o których nie mam zielonego pojęcia się nie wypowiadam;)
OdpowiedzUsuńTak jest wielu.
Jesteś nogą, ale wiem, że wymienisz jedną nizinę w Polsce bez patrzenia na mapę, oraz pokażesz na mapie, główne polskie rzeki. ;)